|
Dzień Dziecka Dzień ten zaczął się inaczej niż zwykle. Na spotkanie dzieci wyszły z szaf misie, słonie, pieski i inne pluszowe zwierzątka, aby na placu zabaw przychodzącym dzieciom powiedzieć "dzień dobry" i przesłać pluszowy całusek. Po śniadaniu dzieci poszły do auli, gdzie z ciekawością oczekiwały na zapowiedzianą niespodziankę. Próbowały zgadnąć, co też wydarzy się na scenie, którą znały już z własnych występów. Zaskoczenie było wielkie, kiedy pod postaciami znanych im bohaterów bajki zaczęły rozpoznawać i głośno nazywać swoje siostry wychowawczynie i panie pracujące w przedszkolu. W roli wróżki wystąpiła s. Marta, która wprowadziła dzieci w świat bajki J. Brzechwy "Czerwony Kapturek". Kiedy dzieci usłyszały słowa wróżki: "to już wiecie, kto to taki Czerwony Kapturek", zawołały spontanicznie: "Pani Monika". Podobnie żywo reagowały, widząc leżącą w łóżku babcię: "Pani Wiesia". Wilk dostarczył dzieciom wielu mocnych wrażeń. Wprawdzie widziały, że w roli wilka występuje s. Alina, ale mimo to dreszczyk emocji przeszywał skórę. Kiedy wilk, połknąwszy babcię, wskoczył w butach do łóżka, czteroletnia Dagna próbowała nauczyć go dobrych manier: "Hej, do łóżka nie wchodzi się w butach". W roli wiewiórek wystąpiły s. Danuta i p. Bernadetta, gajowego grały: p. Jolanta i p. Agata, śpiew i taniec gila wykonały s. Katarzyna i p. Anna. Po przedstawieniu brawom nie było końca. Dzieci przez cały dzień dzieliły się swoimi przeżyciami. Trzyletnia Zuzia, widząc p. Wiesię (babcię Czerwonego Kapturka) - całą i nienaruszoną - powiedziała: "Jak dobrze, że on (wilk) cię oddał". Widać było, jak dzieci i personel przedszkola połączyła wspólna sprawa: bajka. Duzi i mali tym żyli. Aktorzy dzielili się wrażeniami: "Szkoda, że to już koniec", "Może w przyszłym roku też coś zrobimy", "Widzieliście te wielkie, zdziwione oczy dzieci?". A dzieci próbowały to, co przeżyły, przedstawić. Kacper biegał, podobnie jak wiele koleżanek, po placu i śpiewał piosenkę Czerwonego Kapturka. Mały Konrad, najmłodsza nasza pociecha, chodził po placu, szczekając - naśladował Burka, którego rolę grała s. Barbara. Na zakończenie dnia dzieci obejrzały jeszcze popis w wykonaniu strażaków z OSP w Pniewach. s. Barbara Milewska Zakończenie roku 16 czerwca 2007 r. Mszą św. o godz. 15.00, celebrowaną przez o. Florencjana z Wronek dla licznie zgromadzonych dzieci i rodziców, rozpoczęła się uroczystość zakończenia roku przedszkolnego. Obecny był również burmistrz Pniew. W czasie homilii celebrans zwrócił szczególną uwagę na konieczność pielęgnowania czystego, wrażliwego i pięknego serca. Ukazał również najprostszą drogę do osiągnięcia tego celu - wpatrywanie się w serce Jezusa i Maryi. Po Eucharystii odbyły się występy dzieci w auli Domu Matki Założycielki. Każda grupa zaprezentowała się ładnie i efektownie, na miarę swoich możliwości wiekowych. Nasze najmłodsze pociechy, 3-latki, zatańczyły taniec pingwinów, śpiewając jednocześnie piosenkę, 4-latki przedstawiły bajkę "Deszczowy Król", 5-latki zatańczyły krakowiaka, za który zostały nagrodzone gromkimi brawami. Ostatnia zaprezentowała się zerówka, czyli dzieci, które po wakacjach pójdą już do szkoły. Przedstawiły one humorystyczną "Trójkątną bajkę" oraz wiersze i piosenki tematycznie związane z pożegnaniem przedszkola. Uwieńczeniem występów zerówki był polonez. Dzieci odchodzące z przedszkola otrzymały dyplomy: ukończenia przedszkola, katechezy i uczęszczania na zajęcia z języka niemieckiego i angielskiego. Dostały też pamiątkowe tableau i zestaw przyborów szkolnych. Rodzice wyrazili wdzięczność wszystkim siostrom i paniom, które przez te lata uczyły i wychowywały ich dzieci. s. Danuta Ciura
|