real estate menu left
real estate menu right
real estate company logo
Start _Aktualności 2007 Zakopane - kolonie dla dzieci i młodzieży z parafii św. Stanisława Kostki w Szczecinie
Zakopane - kolonie dla dzieci i młodzieży z parafii św. Stanisława Kostki w Szczecinie PDF Drukuj Email
Wpisany przez Eliza Nowakowska   
wtorek, 21 sierpnia 2007 00:00

W dniach od 24 czerwca do 5 lipca 2007 r. grupa dzieci i młodzieży z parafii pw. św. Stanisława Kostki w Szczecinie wybrała się na kolonie do Zakopanego, by tam pielgrzymować górskimi szlakami i poznawać piękno, które dał nam Pan Bóg.

Wyjazd został zorganizowany przez s. Justynę Oleś i s. Mariolę Sośnicką. Grupie towarzyszyli jako opiekunowie: ks. Sławomir Pawlak, ks. Piotr Madejski oraz Katarzyna Lemek. Zatrzymaliśmy się w domu "Pod lasem" u państwa Joanny i Stanisława Stachoń-Burtek, którzy bardzo gościnnie nas przyjęli.

Wspólnie zdobywaliśmy górskie szczyty. To, co wydawało się nieosiągalne, stawało się dostępne dla nas na miarę sił i możliwości sprawdzanych przez opiekunów. Na drodze naszych wędrówek pierwszy znalazł się Kopieniec, a na końcu - Kasprowy Wierch wraz z Czerwonymi Wierchami dla jednych, a Mroźna Jaskinia lub Wąwóz Kraków (do wyboru) dla pozostałych. Zdobyliśmy także Grzesia, Wołowiec i Gubałówkę. Szlak zaprowadził nas na Wiktorówki, gdzie czekała Maryja Królowa Tatr. Stamtąd udaliśmy się na Rusinową Polanę i Gęsią Szyję. Przemierzyliśmy Dolinę Kościeliską i Chochołowską oraz Dolinę Pięciu Stawów, która zaprowadziła nas do Morskiego Oka. Odwiedziliśmy też Przełom Dunajca w Pieninach.

Na kolonie wielu z nas wybrało się, by stworzyć zaprzyjaźnioną z sobą i Bogiem wspólnotę. Uczestnictwo w niej miało nas ubogacić duchowo, dając prawdziwą radość wypoczynku na górskich szlakach. Dlatego wspinaliśmy się na niektóre góry biblijne i poznawaliśmy ich historię wraz z jednym przewodnikiem ze Starego Testamentu. Oprócz wspólnego rozważania Pisma Świętego zawsze towarzyszyła nam pewna cnota lub wartość duchowa, którą staraliśmy się wprowadzać w naszą codzienność.

Wędrowanie po górskich szlakach dawało wiele okazji do dzielenia się dobrocią z bliźnimi. Uprzejme oraz serdeczne słowo pociechy, szczery uśmiech, mała usługa - to wszystko i tysiące innych aktów dobroci czekało na nas w górach każdego dnia! Zdarzało się jednak, że na szlaku było nam bardzo trudno. Brakowało siły, by dalej piąć się pod górę, ale zawsze był przy nas Pan Bóg, który trzymał mocno każdego za rękę. W drodze do szczytów to On był Przewodnikiem. Najważniejszym punktem dnia była uroczysta Eucharystia, na której wszyscy łączyliśmy się jak najściślej z Jezusem, który był pokarmem dla naszej duszy i napełniał ją miłością.

Pobyt na koloniach był szczególnym czasem dla naszych serc. Nie było miejsca na szarą codzienność czy zabieganie. Mogliśmy odnaleźć ukojenie w ciszy i rozwijać się na szczytach opromienionych Bożą miłością.

 

Eliza Nowakowska

Poprawiony: niedziela, 06 marca 2011 15:48
 


Stworzone dzięki. XHTML / CSS.

Google
na świecie w urszulanki.pl