real estate menu left
real estate menu right
real estate company logo
Start _Aktualności 2007 Zielonogórski ERM w Zakopanem
Zielonogórski ERM w Zakopanem PDF Drukuj Email
Wpisany przez sa   
wtorek, 21 sierpnia 2007 00:00

Przez cały rok z utęsknieniem czekaliśmy na nasz wakacyjny wyjazd, tym razem do Zakopanego. I oto rankiem 15 VII 2007 roku wyruszyliśmy z Zielonej Góry wygodnym busem, którym kierował pan Maciej (jak się później okazało, nasz wspaniały fotograf).

Jechaliśmy do sióstr urszulanek na Jaszczurówkę, by tam przez pewien czas się zakotwiczyć. Ponieważ nasza wspólnota ERM jest bardzo wesoła i pełna weny, już od pierwszego dnia mieliśmy wspaniałe pomysły, a jedynym zmartwieniem było to, że może nam na wszystko zabraknąć czasu.

Gdy przyjechaliśmy na miejsce, przywitała nas sympatyczna, uśmiechnięta s. Maria – przełożona tej wspólnoty. Towarzyszył nam, jak zawsze, o. Stanisław – dominikanin, który już pierwszego dnia w kaplicy sióstr odprawił nam Mszę św. W jadalni sióstr spotkaliśmy różnych gości, nawet – ku naszej radości – był ks. bp Marek Jędraszewski z Poznania.

Nazajutrz okazało się, że będzie bardzo ciepło, ba, nawet gorąco, postanowiliśmy więc udać się do nowo otwartego AQUA PARKU. Po obiedzie zabraliśmy się do robienia masek. Zabawa to była wspaniała, ale też bardzo się napracowaliśmy. Maski były kolorowe i pasowały na nasze twarze, a o to nam chodziło.

Następnego dnia, dobrze przygotowani do wyprawy, wyruszyliśmy na Murowaniec. Dla niektórych była to pierwsza wspinaczka w górach. Pokonywaliśmy nawet ukryte lęki, przekraczaliśmy siebie, by dotrzeć do celu. Doszliśmy aż nad Czarny Staw. Krajobraz był tak piękny, że nie chciało nam się wracać. Czuliśmy się jak w przedsionku nieba.

Innego dnia byliśmy w Ludźmierzu, gdzie przywitały nas również siostry urszulanki. Zachwycaliśmy się świątynią i przepiękną Matką Bożą, o której nam s. Maria – kustosz sanktuarium – opowiadała.

Dotarliśmy też na Krzeptówki, weszliśmy na Gubałówkę, poszliśmy na Krupówki i do innych ciekawych miejsc. Na polanie u sióstr mogliśmy spędzać wolny czas na zabawach, konkursach, zawodach, ogniskach i modlitwie przy figurce Matki Bożej. Usiłowaliśmy nie myśleć o nieuchronnie zbliżającym się dniu powrotu do domu, tak dobrze nam było razem, u sióstr.

W drodze powrotnej zatrzymaliśmy się w Krakowie na Wawelu i w Łagiewnikach – modliliśmy się przy relikwiach św. Faustyny. Pojechaliśmy jeszcze do Częstochowy. Tam również przywitały nas siostry urszulanki i przyjęły na nocleg.

Zatęskniliśmy już za naszymi rodzinami. Dzień powrotu do domu rozpoczęliśmy Mszą św. w cudownej kaplicy. Wpatrywaliśmy się w oblicze Maryi, dziękując za wszystko, a szczególnie za ten czas i spotkanie z Nią w różnych miejscach podczas naszych kolonii.

Pragniemy podziękować kochanym siostrom urszulankom za wspaniałomyślną gościnność, której doświadczyliśmy w Zakopanem oraz w innych miejscach. Mamy nadzieję, że jeszcze tam wrócimy.

 

Poprawiony: niedziela, 06 marca 2011 19:25
 


Stworzone dzięki. XHTML / CSS.

Google
na świecie w urszulanki.pl