 |
S. Bogusława Belok, nauczycielka języka polskiego w szkole pniewskiej, pisze: To, iż bieżący rok szkolny zaczął się, tak jak w innych szkołach, 3 września, jest darem, który nam Boża Opatrzność dzięki ludzkiej życzliwości zgotowała. Już przed wakacjami było wiadomo, że bez wymiany centralnego ogrzewania i kotłowni budynek szkolny nie będzie mógł być do celów edukacyjnych użyty.
Zespół Szkół Ponadgimnazjalnych Sióstr Urszulanek SJK w Pniewach |
Nowy rok szkolny w pniewskiej szkole
"Bo samo to, że istnieję, Twoim przecież jest darem" - pisał św. Augustyn w swoich "Wyznaniach". Za nim mogłybyśmy powtórzyć, że samo to, iż bieżący rok szkolny zaczął się, tak jak w innych szkołach, 3 września, jest darem, który nam Boża Opatrzność dzięki ludzkiej życzliwości zgotowała. Już przed wakacjami było wiadomo, że bez wymiany centralnego ogrzewania i kotłowni budynek szkolny nie będzie mógł być do celów edukacyjnych użyty. Wymagało to od wspólnoty pniewskiej i pracowników szkoły sporej reorganizacji wakacji, poza tym bardzo długo nie było pewności, czy przed pierwszym dzwonkiem remonty się skończą. Na szczęście solidna praca zatrudnionych ekip i pełne poświęcenia ich nadzorowanie przez s. Annę Bździak przyniosło upragniony skutek: 2 września, w dniu przyjazdu dziewcząt do internatu, szkoła pachniała czystością, z kranów leciała ciepła woda (a miało jej przez połowę września nie być!), a oprócz nowych kaloryferów mogłyśmy przyjeżdżającym pokazać trzy nowe pracownie. Kiedy się wejdzie do szkoły i skręci w lewo, można dojść do sali eta, po lekcjach pełniącej także funkcję czytelni. Tak było w tamtym roku, bo teraz miejsce to, wyposażone w cztery nowe komputery, skaner, rzutnik multimedialny, drukarkę i dostęp do Internetu, spełnia także rolę centrum multimedialnego, z którego uczniowie i w czasie lekcji, i po południu mogą korzystać. Po wyjściu z ety należy udać się piętro wyżej, do sali beta, która swój wygląd zmieniła nie do poznania. Otóż dzięki funduszom oferowanych przez Unię Europejską dla projektów edukacyjnych (EFS) obydwie wspomniane sale mogły zostać wyposażone w nowoczesny sprzęt multimedialny. Wchodząc do bety widzimy 15 stanowisk komputerowych z dostępem do Internetu (czyli na każdej ławce ekran, przy nauczycielskim biurku oczywiście też!), jest skaner i drukarka. Klasa wygląda imponująco, tylko nasz geograf, który tutaj najczęściej ma lekcje, martwi się, że oprócz standardu sali wzrosła także możliwość ściągania. Takiego zmartwienia nie ma s. Anna Papierz, ponieważ klasa, w której zazwyczaj odbywają się lekcje biologii, zmieniła się w innym stylu: są odpowiednie szafki, są mikroskopy, jest zamontowany na stałe rzutnik multimedialny (oczywiście w komplecie z laptopem), nie mówiąc już o dostępie do Internetu, bo takowy mamy już prawie wszędzie. Pieniądze na urządzenie pracowni biologicznej nasza szkoła dostała z Renovabis, niemieckiej fundacji wspierającej szkoły. Piszemy o tym nie po to, żeby się chwalić, ale po to, żeby inni razem z nami cieszyli się rozwojem naszej urszulańskiej szkoły. To, że była ona umiłowanym dziełem św. Urszuli, przypomniała m. Jolanta, która z m. Franciszką i s. Lucyną Niewiadomską odwiedziła szkołę i spotkała się z nauczycielami podczas rady pedagogicznej. Był to dla nas ważny moment, ponieważ mieliśmy okazję podziękować m. Jolancie Olech za 12 lat życzliwości i wsparcia, jakie szkoła otrzymywała. Między innymi ten ostatni remont bez pomocy Zgromadzenia nie byłby w ogóle możliwy. Ważne było także dla nas, sióstr, że nasi świeccy nauczyciele mogli poznać nową przełożoną generalną. "Posłano mnie do szkoły, abym poznawał nauki, których pożytek był dla mnie, biedaka, zupełnie niepojęty". Nie wiem, czy pod tymi słowami św. Augustyna podpisałyby się nasze pierwszaki, ale na pewno nowa szkoła, nowe wymagania i nowy styl to dla nich wyzwanie nie lada. Trzy pierwsze klasy - jedna technikum i dwie liceum - liczą w sumie 56 osób. Wychowawcami są w tym roku nauczyciele świeccy: w TGH p. Swietłana Brudz, w LO p. Anna Turek i p. Karolina Dybizbańska. Na razie pierwszaki przyglądają się starszym koleżankom i kolegom, a także zastanawiają się, czy sprostają wymaganiom, o których słyszą na lekcjach. Oprócz nowych uczniów mamy także trzech nowych nauczycieli, w tym jest nasza s. Krzysztofa Zakrzewska, która w tym roku złożyła pierwsze śluby, a teraz będzie uczyła naszą młodzież języka niemieckiego. W sumie społeczność uczniowska liczy 166 osób (z czego 72 w naszym internacie), które edukowane będą przez 30 nauczycieli. Na pewno trzeba będzie wyciągnąć wnioski z majowych matur i czerwcowych egzaminów zawodowych, których wyniki - zwłaszcza w skali kraju - nie były najgorsze, ale które także pokazały nam braki, jakie nasi absolwenci mieli. Czyli wszystkich - uczniów i nauczycieli - czeka intensywna praca. Rok szkolny zaczęliśmy, jak zawsze, Eucharystią, wspólnym spotkaniem w auli Domu Matki Założycielki i spotkaniami wychowawców ze swoimi klasami. Wydarzeniem, które uświetniło ten moment, było ogłoszenie, że nasz uczeń, Łukasz Kurowski z II LO, jest finalistą Ogólnopolskiego Konkursu Papieskiego, organizowanego przez siostry niepokalanki i Stowarzyszenie Dobrych Mediów. Czyli zaczęliśmy dobrze, a co do ciągu dalszego, to mamy nadzieję, że pod koniec roku szkolnego niewielu będzie się chciało podpisać pod słowami św. Augustyna, który w swoich "Wyznaniach" pisał tak: "W chłopięctwie (...) nie lubiłem nauki, jeszcze zaś bardziej nienawidziłem tego, że mnie do niej przymuszano". Życzmy sobie nawzajem, by w tym rozpoczętym roku szkolnym każdy - i nauczyciel, i uczeń - mógł raczej powiedzieć za Augustynem: "Nie brakowało mi, Panie, pamięci ani zdolności. Obdarzyłeś mnie nimi, jak na mój wiek, dostatecznie".
s. Bogusława Belok
|