Wszystko przeminie, Bóg tylko zostanie na wieki. Przechodzić chcę przez świat jak pielgrzym, który myśl swoją ciągle kieruje do celu pielgrzymki – do Ciebie, Boskie Serce Jezusa! św. Urszula Ledóchowska |
Wszystko przeminie, Bóg tylko zostanie na wieki. Przechodzić chcę przez świat jak pielgrzym, który myśl swoją ciągle kieruje do celu pielgrzymki – do Ciebie, Boskie Serce Jezusa! św. Urszula Ledóchowska |
| Jeszcze o 750-leciu klasztoru w Sieradzu |
|
|
|
| Wpisany przez s. MK | |||
| piątek, 22 października 2010 16:34 | |||
|
W „Szarym Posłańcu” nr 100 trochę miejsca zajęły obchody jubileuszu 750-lecia klasztoru w Sieradzu, przejętego w stanie zrujnowanym przez św. Urszulę Ledóchowską i odbudowanego przez siostry. A oto krótka refleksja pojubileuszowa.
Żyjąc w konkretnym miejscu i czasie, czerpiemy z dorobku pokoleń, które kochały, tworzyły i walczyły przed nami. Jesteśmy córkami swoich rodzin według ciała i naszej urszulańskiej rodziny według ducha. W sieradzkim klasztorze mamy jeszcze udział w dziedzictwie pokoleń świętych dominikanów i urszulanek, czyniących tą ziemię poddaną Bożej woli. Obchody jubileuszowe 750-lecia były okazją do refleksji nad piękną i trudną historią tego miejsca. Dzieje Sieradza wpisują się w losy naszego narodu. Ośrodek władzy książęcej, wchodzący w skład dzielnicy senioralnej na mocy testamentu Bolesława Krzywoustego, odwiedzany przez Władysława Jagiełłę i jego świętą żonę Jadwigę, był pustoszony przez Tatarów, Krzyżaków, cierpiał skutkiem pożarów. Sieradz doświadczył represji pod zaborem pruskim, następnie wszedł w skład Księstwa Warszawskiego i przeszedł pod zwierzchność cara Rosji. Przed II wojną był garnizonowym miasteczkiem przy zachodniej granicy odrodzonego państwa polskiego, po wojnie – stolicą miniaturowego województwa, a przede wszystkim silnie komunizowaną siedzibą lokalnych władz partyjnych. W tej smutnej historii miastu wiernie towarzyszył przez wieki klasztor. Zbudowany na skale, oparł się wszystkim zawieruchom i stanowił znak niezawodnej opieki Bożej. Jego mieszkańcy – dominikanie, a później urszulanki – słowem i czynem głosili Boga, który towarzyszy swemu ludowi w każdym utrapieniu i radości. Teraz ta misja przypada nam, współczesnym urszulankom, mieszkającym w sieradzkim klasztorze. Poznawanie przeszłości i szacunek dla niej pozwolą nam lepiej służyć Bogu i ludziom w teraźniejszości. Jesteśmy wdzięczne Bogu i ludziom za przekazane nam dziedzictwo i dzięki obchodom jubileuszowym poczułyśmy na nowo wielkość tego daru i spoczywające na nas brzemię odpowiedzialności. s. Agnieszka Tarabuła Więcej wiadomości i zdjęć z sesji jubileuszoweji z Mszy św.
|
Stworzone dzięki. XHTML / CSS.