|
List przełożonej generalnej m. Franciszki Sagun na Wielki Post 2010
Bardzo Kochane Siostry, kolejny raz z całym Kościołem wchodzimy w okres Wielkiego Postu. Jest to szczególny czas roku liturgicznego, który nas przygotowuje do przeżywania Triduum Paschalnego, a zwłaszcza na przyjęcie jednej z największych prawd naszej wiary – tajemnicy Zmartwychwstania Chrystusa. Liturgia tego okresu stopniowo nas wprowadza w coraz pełniejsze zrozumienie tajemnicy Boga i Jego zbawczego planu w stosunku do człowieka. Pozwala też pełniej zrozumieć, kim jest człowiek, jego stan zagubienia i oddalenia od Boga, i wytycza drogi nawrócenia – odzyskania utraconej godności, poczucia się rzeczywiście umiłowanym dzieckiem Boga, stworzonym na Jego wzór i podobieństwo. Liturgia Środy Popielcowej nie pozostawia złudzeń i od samego początku ukierunkowuje nas na to, co jest najważniejsze dla właściwego przeżycia tego okresu – wzywa do nawrócenia, do zmiany kierunku drogi: „Nawróćcie się do Mnie całym swym sercem”[1] – jakby ponowne usłyszenie najważniejszego Przykazania: „Będziesz miłował Pana, Boga twojego, z całego swego serca, całej duszy swojej, ze wszystkich swych sił”[2]. Także święty Paweł, w drugim czytaniu, przypomina, że jest to czas upragniony przez Boga i jednocześnie ponowna szansa dana człowiekowi, prosi więc: „W imię Chrystusa: pojednajcie się z Bogiem!”[3]. Tu nie chodzi tylko o wysiłek człowieka, ale nade wszystko chodzi o przyjęcie daru łaski, wysłużonej nam przez Chrystusa. Bóg w Jezusie wyprzedził nas na drodze pojednania – opuścił swoją chwałę, aby nas pojednać z Ojcem. On pierwszy nas umiłował i nie przestaje na nas czekać w sakramencie pojednania. Wielki Post, dla ludzi małej wiary, jest okresem wkładania ręki w otwarty bok Jezusa, aby za św. Tomaszem powiedzieć: „Pan mój i Bóg mój!”. Aby na nowo czerpać ze skarbca Bożego Serca, które stoi dla nas otworem w codziennej Eucharystii i zaprasza do posilenia się na drodze do nieba: „bierzcie i jedzcie, to jest moje Ciało, bierzcie i pijcie, to jest moja Krew”. „Chciałabym – pisze Matka Założycielka w jednym z listów do Sióstr w Petersburgu – byśmy podczas tych świętych dni bezgranicznej miłości Bożej były coraz bardziej złączone w miłości i w modlitwie u stóp Krzyża Chrystusowego! Od Niego uczmy się kochać Boga i kochać ludzi – kochać, oddając siebie dla chwały Ojca Niebieskiego, dla dobra ludzi (…). Oto nasz wzór: oddać siebie dla dobra innych, wszystkich razem i każdego z osobna, w najdrobniejszych szczegółach naszego codziennego życia (…), bez względu na własną korzyść, na własne serce, na własne szczęście – oto czego nas uczy Chrystus. (…) Idźmy za Chrystusem, Dzieci moje, z miłością najgorętszą, bez miary i bez granic, idźmy, oddając się zupełnie: «Bierzcie i jedzcie mnie…»”[4]. Podobne myśli odnajdujemy w nauczaniu Ojca Świętego Benedykta XVI: „Pan gorąco pragnie, abyśmy (…) przyjęli Jego miłość i pozwolili, by nas przyciągnął. Nie wystarcza jednak przyjąć Jego miłość. Trzeba tę miłość odwzajemnić, a następnie starać się przekazywać ją innym: Chrystus «przyciąga mnie do siebie», aby się ze mną zjednoczyć, abym nauczył się kochać braci taką samą miłością, jaką On kocha”[5]. Dla nas, urszulanek Serca Jezusa Konającego, powinien być to „czas przemiany wewnętrznej, odnowienia łaski chrztu i konsekracji zakonnej”[6], czyli bardziej świadomego przeżywania naszego powołania do wyłącznej służby Bogu w Kościele i głoszenia własnym życiem miłości Jego konającego Serca. Pragniemy trwać w tym czasie pod krzyżem Jezusa razem z Maryją i św. Janem, umiłowanym uczniem Chrystusa, i uczyć się od nich, jak zachowywać w naszym sercu słowa Jezusa i naśladować Jego czyny. Zechciejmy nade wszystko usłyszeć w naszym sercu słowa Maryi z Kany Galilejskiej: „Zróbcie wszystko, cokolwiek wam powie”. Czyż to nie jest kontynuacja tej samej postawy, która jest ukryta w haśle naszego Zgromadzenia: „Oto ja służebnica Pańska, niech mi się stanie według słowa Twego”? Przemiana wewnętrzna wymaga podjęcia walki duchowej, stawiania sobie wymagań, wybierania tego, co się Bogu podoba i co służy wspólnemu dobru. Matka Franciszka Popiel w liście do sióstr, na kilka miesięcy przed śmiercią, tak oto pisała: „Zwłaszcza my, urszulanki Serca Jezusa Konającego, chyba powinnyśmy w tych dniach wejść w tajemnicę Jezusowego konania. W tajemnicę tej śmierci, która zrodziła życie – nowe życie dla całej ludzkości. Byśmy jednak choć cząstkę tej tajemnicy mogły przyswoić – to trzeba nam również przejść przez śmierć. (…) To nasze obumieranie i równocześnie rozwijanie się w nas Bożego życia – to sprawa każdej chwili, tego każdego „teraz”, którym jedynie możemy dysponować”[7]. Kochane Siostry, wykorzystujmy dobrze czas, który został nam podarowany przez Pana. Zechciejmy zatroszczyć się o siebie – o nasze życie duchowe, ale jednocześnie zauważajmy potrzeby innych, zwłaszcza tych wszystkich, z którymi dzielimy na co dzień nasze życie – spieszmy im z pomocą. Rozważając mękę i śmierć Jezusa, poczujmy się solidarne z ogromną rzeszą chrześcijan, którzy w naszych czasach, w różnych stronach świata, są prześladowani za wiarę. Pamiętajmy o nich w naszych modlitwach i ofiarowujmy za nich nasze małe i większe cierpienia czy trudności. Naszą modlitwą ogarniajmy posługę kapłanów, dla których Wielki Post jest czasem wytężonej pracy, szczególnie w konfesjonale czy też przy posłudze Słowa. Nie zapominajmy także o tych wszystkich, którzy są daleko od Boga, którzy nie doświadczyli Jego miłości, którzy świadomie lub mniej świadomie z Bogiem walczą – za nich wszystkich Jezus umarł. Wsłuchujmy się w pragnienia Jego konającego Serca i pozwólmy, aby Jezus w nas i przez nas mógł „przedłużać swoja misję zbawczą”[8]. *** Przy okazji tego listu pragnę przekazać kilka wiadomości z życia naszej Rodziny zakonnej. W dniu 2 lutego br. w Argentynie złożyła pierwszą profesję zakonną s. Ingrid Soledad Ulrich. W ostatnich miesiącach natomiast odeszły ze Zgromadzenia trzy juniorystki: na Filipinach – w pierwszym roku profesji: s. Mary Ann Batula, w Argentynie – w drugim roku profesji: s. Noelia Arias i w Tanzanii – przed profesją wieczystą: s. Immakulata Msawila Floriani. Dwie pierwsze juniorystki odeszły na własną prośbę, trzecia została odesłana przez Zgromadzenie. Módlmy się za s. Ingrid, aby wzrastała w przyjaźni z Jezusem i pozostała wierna podjętym w dniu profesji zakonnej zobowiązaniom. Módlmy się także za nasze byłe siostry i prośmy dla nich o potrzebne łaski na dalsze życie. Pod koniec ubiegłego roku w Brazylii wycofałyśmy się z pracy w Juina – miejscowości odległej ponad 850 km od naszych pozostałych wspólnot. Natomiast w najbliższych miesiącach otworzymy kolejną placówkę parafialną w Cujaba, w miejscowości nieopodal innych naszych wspólnot z Varzea Grande i Primavera do Leste. W ostatnich miesiącach zakupiłyśmy niewielkie mieszkanie dla naszych sióstr w Petersburgu – do tej pory siostry mieszkały w odległym od parafii apartamencie, użyczonym nam na jakiś czas przez oo. dominikanów. Aktualne mieszkanie znajduje się dość blisko parafii św. Katarzyny. Na początku lutego br. powróciła do Europy z Filipin (ze względu na zdrowie), po półtorarocznym pobycie w Tagaytay, s. Ewa Czerniej. Pozostanie włączona, na najbliższy okres, do wspólnot centrum włoskiego. Na zakończenie pragnę zawierzyć całe nasze Zgromadzenie i każdą z Kochanych Sióstr wstawiennictwu naszej Świętej Matki Założycielki i prosić – tak jak tego dla nas pragnęła – abyśmy rzeczywiście były apostołkami Serca Jezusowego. (-) m. Franciszka Sagun Wielki Post 2010 -------------------------- PRZYPISY: 1) Jl 2, 12. 2) Pwt 6, 5. 3) 2 Kor 5, 20; 6, 2. 4) MUL, list do sióstr w Petersburgu, 31.03.1915. 5) Benedykt XVI, Orędzie na Wielki Post 2007. 6) Konstytucje Zgromadzenia, 51, 1. 7) M. Franciszka Popiel, Środa Popielcowa 1963. 8) Por. Konstytucje Zgromadzenia, 3.
|