real estate menu left
real estate menu right
real estate company logo
Start M. Franciszka Sagun .: List na Wielki Post 2011
.: List na Wielki Post 2011 PDF Drukuj Email

List przełożonej generalnej m. Franciszki Sagun na Wielki Post 2010

Warszawa, Wielki Post 2011

Bardzo Kochane Siostry,

Kościół niestrudzenie każdego roku wciąż od nowa proponuje wiernym przeżywanie okresu Wielkiego Postu jako czasu bezpośredniego przygotowania do Świąt Wielkanocy, centralnej tajemnicy naszej wiary. Liturgia tego szczególnego okresu zachęca wiernych do wsłuchania się w Słowo Boże, do ponownego odkrywania historii zbawienia, która znajduje swoje zwieńczenie w osobie Jezusa Chrystusa, w Jego śmierci i zmartwychwstaniu. Bóg, niezależnie od naszej kondycji duchowej i ludzkiej, ma nam wciąż wiele do powiedzenia i do zaofiarowania.

Już na progu Wielkiego Postu liturgia Środy Popielcowej wzywa i zachęca przede wszystkim do wewnętrznego nawrócenia, do duchowego postu, do stawiania granic naszemu egoizmowi, naszym nieuporządkowanym pragnieniom czy też zachciankom, i do dzielenia się z innymi, czyli do jałmużny, odkrywając prawdę o braterstwie, o tym, że Bóg jest naszym Ojcem, a my Jego dziećmi.

Tegoroczny okres Wielkiego Postu ma dodatkowy wymiar, jest nie tylko przygotowaniem do przeżywania Triduum Paschalnego, a zwłaszcza Świąt Zmartwychwstania Pańskiego, ale także, w dużej mierze, jest bezpośrednim przygotowaniem do beatyfikacji Sługi Bożego Jana Pawła II.

Pragnę więc zachęcić Kochane Siostry, aby czas Wielkiego Postu był dla każdej z nas i dla naszych wspólnot nie tylko czasem otwierania się na Słowo Boże i jego przemieniającą moc, ale także czasem szczególnego pochylenia się nad tekstami papieskimi, które Sługa Boży Jan Paweł II kierował do Kościoła powszechnego, a zwłaszcza do naszej rodziny zakonnej. Wiemy dobrze, jak bardzo Papież był zafascynowany naszym charyzmatem, a zwłaszcza tajemnicą Serca Jezusa Konającego. Ta tajemnica jest też centralną tajemnicą wiary, wokół której skupia się cały Kościół w okresie Wielkiego Postu. To z tej tajemnicy rodzi się Kościół i to ona jest wyrazem bezgranicznej miłości Boga do człowieka, o której Ewangelia mówi: „Tak Bóg umiłował świat, że Syna swego jednorodzonego dał” (J 3,16).

W tajemnicy Serca Jezusa Konającego przeplatają się dwa aspekty ściśle ze sobą powiązane, o których mówi Założycielka w „Dyrektorium”: „Miłość i pokuta”. Nie ma bowiem prawdziwej miłości bez ofiary, poświęcenia, daru z siebie. Podobnie trzeba powiedzieć, że nie ma daru z siebie, poświęcenia dla innych bez miłości. To miłość nadaje właściwą wartość każdej ofierze, to miłość uskrzydla i jest zdolna do heroicznych czynów – nawet do dania własnego życia za innych.

Okres Wielkiego Postu jest też sprawdzianem dojrzałości chrześcijańskiej, okresem, w którym możemy z bliska przyjrzeć się naszej drodze pójścia za Chrystusem, i jednocześnie próbą odpowiedzenia Jezusowi na pytanie, które kieruje dzisiaj także do nas: „A wy za kogo Mnie uważacie?” (Mt 16,15). Jest to też czas odnawiania przyrzeczeń chrztu świętego, podczas którego zostaliśmy zrodzeni do nowego życia na wzór nowego Człowieka – Jezusa Chrystusa. Jednak zaczyn życia Bożego, złożony w nasze serca, musi być przez całe życie rozwijany, wymaga od każdego ochrzczonego świadomego opowiedzenia się za Bogiem i Jego przykazaniami. Osoby konsekrowane dodatkowo, poprzez profesję zakonną, świadomie i dobrowolnie zobowiązują się ślubami do stałego pogłębiania w sobie tego daru, ponieważ konsekracja zakonna jest głęboko zakorzeniona w tym sakramencie. Nasze Konstytucje, idąc za myślą Kościoła, dobitnie mówią, że „w konsekracji zakonnej Bóg bierze w posiadanie osobę ludzką, aby ją ukształtować na wzór swego Syna” (p. 17). Dokonuje się to jednak na drodze ustawicznego nawracania serca i stale pogłębianej wierności podjętym w dniu profesji zobowiązaniom (por. p. 17; 54; 124). Jest to długi, ale jakże piękny proces przyswajania myśli i pragnień Bożego Serca i kształtowania w nas postaw na wskroś ewangelicznych.

Współczesny nam Sługa Boży Jan Paweł II całym swoim życiem zaświadczył o tej prawdzie i potwierdził to szczególnie wyraziście w ostatnim okresie swojego życia. Kiedy siły fizyczne ustawały, to jednak siłą woli i miłości wiernej do końca dał wyraz temu, że całkowicie należy do Chrystusa i że sprawa Królestwa Bożego jest jedyną pasją życia i najgłębszym pragnieniem Jego serca. Obyśmy za św. Pawłem Apostołem mogły także powiedzieć: „dla mnie żyć – to Chrystus” (Flp 1,21).

Na zakończenie pragnę zawierzyć całe nasze zgromadzenie i każdą z Kochanych Sióstr wstawiennictwu Maryi, wiernej Służebnicy Pańskiej, abyśmy były na Jej wzór coraz bardziej matkami i siostrami dla wszystkich, jak nasza święta Matka Założycielka.

* * *

Jak Siostry wiedzą, w styczniu br. trzy tygodnie spędziłam razem z s. przeł. Giulią Esposito wśród naszych sióstr w Tanzanii, wizytując niektóre wspólnoty i wszystkie czternaście odwiedzając. Głównym motywem tej kolejnej podróży do Tanzanii było objęcie urzędu przełożonej centrum przez s. Incoronatę Lemmo, która zastąpiła w tej posłudze s. Ritę Fiorillo, fundatorkę naszej misji afrykańskiej.

Był to czas ogromnie cenny dla mnie i mam nadzieję, że także dla sióstr w Tanzanii. Ponownie pozwolił odkrywać wielkie rzeczy, które Bóg czyni, posługując się ludźmi kruchymi i niepozornymi, ale mocnymi mocą wiary i miłości, a także bezgranicznego zawierzenia Bogu.

Nasza placówka misyjna w Tanzanii przeżywa w tym roku 20-lecie istnienia. Wiele z nas pamięta początki i wielką niewiadomą, która towarzyszyła tej rodzącej się inicjatywie. Dziś już wiemy, że jest za co dziękować Bogu. Misja urszulańska w Afryce rozwinęła się i umocniła dzięki zaangażowaniu i wytężonej pracy sióstr, zwłaszcza s. Rity Fiorillo, s. Incoronaty Lemmo i s. M.Teresy Tesha, pierwszej naszej siostry Tanzanki, a także dzięki wielu, wielu innym siostrom Tanzankom, które musiały szybko dojrzewać do funkcji przełożonych lokalnych i odpowiedzialnych za prowadzone dzieła. Oczywiście, problemów nie brakuje, jak wszędzie, ale jest też radość z tego, że kolejne placówki są wyrazem odpowiedzi na palące potrzeby Kościoła lokalnego i społeczeństwa, zarówno od strony duchowej, jak i materialnej. Potrzeby w tym zakresie są wciąż ogromne i czasem się wydaje, że nasz wkład jest kroplą w morzu realnych potrzeb.

Powołań do naszego Zgromadzenia w Tanzanii, mimo upływu czasu, wciąż nie brakuje, choć ogólnie rzecz biorąc i w tym kraju obserwuje się ich spadek. Przed nami wciąż stoi wielkie wezwanie związane z dokonaniem właściwego rozeznania powołania wśród osób zgłaszających się do naszej Rodziny zakonnej. Nie mniej ważna jest troska o formację początkową przychodzących osób do Zgromadzenia, aby jak najlepiej zaszczepić ducha urszulańskiego i nim żyć na co dzień. W miarę upływu lat ważne jest też zadanie związane z formacją permanentną, tak aby charyzmat św. Urszuli, naszej Założycielki, mógł być owocny na ziemi afrykańskiej i aby troska o rozwój Królestwa Serca Jezusowego była głównym priorytetem każdej szarej siostry.

Od dłuższego czasu Zgromadzenie w Tanzanii podejmuje inicjatywę stopniowego przygotowywania miejscowych sióstr do przyszłych zadań w dziedzinie formacji zakonnej, pracy katechetycznej, czy też wychowawczej i nauczycielskiej. Ten proces jest stopniowy i dość powolny, wynikający z napotykanych realnych trudności: braku odpowiednich szkół na miejscu, co wiąże się z koniecznością długiego przebywania poza wspólnotą zakonną, a także braków personalnych ze względu na prowadzone dzieła: domy dziecka, przedszkola, szkoły, internaty itp. Niemniej, od kilku lat siostry próbują coś z tym zrobić i oprócz stopniowego kształcenia w kraju, wysyłały systematycznie, co dwa lata, po dwie siostry do Kanady, w celu zdobycia dobrej znajomości języka angielskiego, co po powrocie do Tanzanii ułatwiało podjęcie dalszej nauki w szkole średniej czy też podjęcie innego pilnego zadania w prowadzonych przez wspólnoty dziełach. Język angielski w Tanzanii, obok swahili, jest językiem urzędowym i w wielu wypadkach jedynie używanym.

Od lat, mimo wielkich potrzeb w kraju rodzinnym sióstr Tanzanek, oprócz wyjazdu sióstr do Kanady, siostry jeżdżą także do Italii, gdzie oprócz nauki języka włoskiego, pogłębiają swoją wiedzę teologiczną i duchową, uczęszczając na uczelnie rzymskie, a także wspierają nasze wspólnoty we Włoszech. W najbliższym czasie planujemy wysłanie na dłużej jednej siostry do pomocy we wspólnocie kanadyjskiej w Windsor i kolejnej siostry w celu przyswojenia języka angielskiego.

Mam nadzieję, że do wszystkich wspólnot dotarły „Wiadomości Bieżące”, tym razem wydanie nieco dłuższe niż zwykle. Niech będą zachętą do dzielenia się z innymi tym wszystkim, co przeżywamy w naszych wspólnotach i podejmowanych pracach apostolskich.

Ślę wyrazy serdecznych pozdrowień dla każdej z Kochanych Sióstr, zapewniając o modlitewnej pamięci i o nią wciąż prosząc.

(-) m. Franciszka
 


Stworzone dzięki. XHTML / CSS.

Google
na świecie w urszulanki.pl