Ustanowienie Błogosławionej Urszuli Ledóchowskiej Patronką Archidiecezji Poznańskiej Homilia Księdza Arcybiskupa Juliusza Paetza Pniewy, 31 października 1997 r.
Najczcigodniejszy Księże Arcybiskupie Seniorze!
Czcigodni Księża Biskupi - Biskupie Zdzisławie i Biskupie Marku!
Dostojni Wikariusze Biskupi, Wikariuszu Sądowy i Księża Dziekani!
Czcigodni Księża Prałaci oraz przedstawiciele Kapituły Katedralnej,
Kapituły Kolegiackiej w Poznaniu, Kapituły Kolegiackiej w Środzie Wielkopolskiej!
Przewielebni przedstawiciele centralnych Instytucji Archidiecezji, Kurii Archidiecezjalnej,
Arcybiskupiego Seminarium Duchownego, Papieskiego Wydziału Teologicznego,
Metropolitalnego Sądu Duchownego, "Caritas" Archidiecezji Poznańskiej,
Archiwum i Muzeum Archidiecezjalnego!
Umiłowani Bracia Kapłani diecezjalni i zakonni!
Drodzy Seminarzyści!
Wielebne i Drogie przedstawicielki Rodzin zakonnych naszej Archidiecezji!
Wielebne i Drogie Siostry Urszulanki Szare - duchowe Córki Błogosławionej Urszuli na czele
z Matką Generalną i Przełożoną Domu Macierzystego!
Szanowny Panie Burmistrzu !
Drodzy przedstawiciele społeczności pniewskiej! Umiłowani w Panu Bracia i Siostry!
Droga Młodzieży i Kochane Dzieci!
Liturgia Godzin poprzez pierwsze Nieszpory Uroczystości Wszystkich Świętych wprowadza nas w nastrój radości. Wyraża go Antyfona na wejście:
"Radujmy się wszyscy w Panu
obchodząc uroczystość ku czci
Wszystkich Świętych.
Z ich uroczystości radują się Aniołowie
i wychwalają Syna Bożego".
Wśród wielkiego tłumu błogosławionych, szczęśliwych Świętych, którego nikt nie mógł policzyć, z każdego narodu i wszystkich pokoleń, ludów i języków stojącego przed tronem i przed Barankiem (Ap 7,2-4), dostrzegamy Błogosławioną Urszulę Ledóchowską.
Po Świętych Patronach naszych z odległej historii ojczystej i kościelnej Św. Stanisławie, Biskupie Krakowskim i Męczenniku oraz Błogosławionym Bogumile Arcybiskupie Gnieźnieńskim-zawsze żywo obecnych w Kościele Poznańskim, wybieramy dziś i ogłaszamy Bł. Urszulę Ledóchowską naszą Patronką.
Jan Paweł II, Pasterz Powszechny - przez Kongregację Kultu Bożego - nasz wybór łaskawie potwierdza.
Oto ewangeliczne "nova et vetera". Do dziedzictwa wiary i świętości Świętego Stanisława, Pasterza Kościoła Krakowskiego i Męczennika oddającego swe życie w obronie ładu moralnego w roku 1079 oraz Błogosławionego Bogumiła, Arcybiskupa Gnieźnieńskiego, urodzonego w Koźminie w Wielkopolsce, którego "dies natalis" dla nieba przypadł 10 czerwca 1182 roku - dołączmy dziś Błogosławioną Urszulę Ledóchowską, zmarłą w Rzymie 29 maja 1939 roku i zaliczoną 26 czerwca 1983 roku w Poznaniu przez Jana Pawła II w poczet błogosławionych. Raduje się Kościół Poznański z tego urszulańskiego "patrocinium".
Błogosławiona Urszula, w świecie Julia Maria Ledóchowska, urodziła się w 1865 roku w gorliwej katolickiej rodzinie. w 21. roku życia wstąpiła do klasztoru sióstr urszulanek w Krakowie. w 1907 roku została skierowana do pracy nad młodzieżą w Rosji. Wydalona stamtąd apostołowała w krajach skandynawskich. w 1920 roku wróciła do Polski i założyła Zgromadzenie Sióstr Urszulanek Serca Jezusa Konającego, które oddaje się głównie pracy wychowawczej. w całym życiu odznaczała się apostolską gorliwością i pogodą ducha.
Można się pytać jaka jest rola Świętych w Kościele. To pytanie stawiamy sobie w tym świętym Zgromadzeniu, kiedy Bł.Urszulę ogłaszamy naszą Patronką.
Kościół - jak matka zatroskana - daje swym dzieciom pełną odpowiedź:
"Przez wspaniałe świadectwo życia Twoich Świętych obdarzasz swój Kościół nową mocą i dajesz nam dowody swojej miłości. Przykład Świętych nas pobudza, a ich bratnia modlitwa nas wspomaga, abyśmy osiągnęli pełnię zbawienia". w świetle tych słów "Prefacji o Świętych" myślimy o tej niezliczonej rzeszy stojącej przed Barankiem.
Nieliczni z nich doznali szczególnego wyróżnienia. Ich imiona rozmodleni wyczytujemy w litanii do Wszystkich Świętych. Rodzice wybierają nam Patrona Chrztu Świętego, a sami, już dojrzali wybieramy sobie Patronów Sakramentu Bierzmowania. Osoby życia konsekrowanego z wyboru lub nadania Przełożonych noszą imię wybranego Patrona lub Patronki. Mieści się w tym przesłanie na drogi ewangelicznego życia i służby.
Imię lub imiona Świętych przyjmują kolejni Następcy Piotra. Wybrane imię staje się symbolem, a poniekąd programem papieskiej służby "Urbi et Orbi" (Szymon stał się Piotrem - Skałą). Nawiązując do imion Poprzedników i ich duchowego dziedzictwa wybrane imię papieskie podkreśla kontynuację pośród zmieniających się warunków i okoliczności życia Kościoła. Jakie przesłanie kieruje Błogosławiona Urszula do nas, którzy współtworzymy Święty Kościół Poznański? Wskażę to szczególne przesłanie, które ukazał nam Kościół w "Liturgii Godzin" na dzień Jej święta wybierając natchniony fragment z pism naszej nowej Patronki:
"Podaję wam tu rodzaj apostolstwa, które nie domaga się od was ciężkiej pracy, wielkich umartwień i trudów, ale które, szczególnie dziś, w naszych czasach bardzo jest pożądane, potrzebne i skuteczne, mianowicie apostolstwo uśmiechu.
Uśmiech rozprasza chmury nagromadzone w duszy. Uśmiech na twarzy pogodnej mówi o szczęściu wewnętrznym duszy złączonej z Bogiem, mówi o pokoju czystego sumienia, o beztroskim oddaniu się w ręce Ojca niebieskiego, który karmi ptaki niebieskie, przyodziewa lilie polne i nigdy nie zapomina o tych, co Jemu bez granic ufają. Uśmiech na twej twarzy pozwala zbliżyć się bez obawy do ciebie, by cię o coś poprosić, o coś zapytać - bo twój uśmiech już z góry obiecuje chętne spełnienie prośby. Nieraz uśmiech twój wlać może do duszy zniechęconej jakby nowe życie, nadzieję, że nastaną lepsze czasy, że nie wszystko stracone, że Bóg czuwa. Uśmiech jest nieraz tą gwiazdą, co błyszczy wysoko i wskazuje, że tam na górze bije serce Ojcowskie, które zawsze gotowe jest zlitować się nad nędzą ludzką.
Ciężkie dziś życie, pełne goryczy, i Bóg sam zarezerwował sobie prawo uświęcania ludzi przez krzyż. Nam zostawił zadanie pomagać innym w bolesnej wędrówce po drodze krzyżowej przez rozsiewanie wokoło małych promyków szczęścia i radości. Możemy to czynić często, bardzo często, darząc ludzi uśmiechem miłości i dobroci, tym uśmiechem, który mówi o miłości i dobroci Bożej.
Mieć stały uśmiech na twarzy, zawsze - gdy słońce świeci albo deszcz pada, w zdrowiu lub w chorobie, w powodzeniu albo gdy wszystko idzie na opak - o, to niełatwo! Uśmiech ten świadczy, że dusza twa czerpie w Sercu Bożym tę ciągłą pogodę duszy, że umiesz zapomnieć o sobie, pragnąc być dla innych promykiem szczęścia".
Zakończę jednym wielkim AMEN! Niech tak będzie! Niech tak się stanie!
|