strona głównakalendarium-j.angielskiWspólnoty we Włoszechkalendarium-j.hiszpańskistrona wspólnot francuskichWspólnoty w Tanzanii /w języku suahili/Ursuliinsisaret (Finlandia)kalendarium-j.rosyjskiBrasilkalendarium-j.niemieckibrak strony
ZAŁOŻYCIELKA ZGROMADZENIE AKTUALNOŚCI

MODLITWY ZA WSTAWIENNICTWEM ŚW. URSZULI LEDÓCHOWSKIEJ



DROGA KRZYŻOWA
z rozważaniami na podstawie tekstów świętej Urszuli Ledóchowskiej


W krzyżu zbawienie, w krzyżu nadzieja nasza, w krzyżu miłość i szczęście, i wszystko nasze, bo na krzyżu Jezus Krwią Przenajświętszą nas odkupił...
Więc do krzyża wam zawsze się garnąć, w krzyżu jedynie szukać szczęścia, ukojenia i pociechy w cierpieniu, światła w ciemności, rady w wątpliwościach, żalu w upadkach, spokoju w burzach życia.
(Testament, prośba VII)


Stacja I - Jezus na śmierć skazany

Chwalimy Cię ...

Prorok Izajasz pisze o Jezusie: Jak wielu osłupiało na Jego widok - tak nieludzko został oszpecony Jego wygląd i postać Jego była niepodobna do ludzi. (...) Wzgardzony i odepchnięty przez ludzi, Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic (Iz 52,14; 53,3).

Jezus milczał. Jaka głębia cnót kryje się w milczeniu Jezusowym! Przede wszystkim - głębia pokory. Wszak może się bronić - ma cudowny dar słowa, potwierdzony oświadczeniem rzesz, że nikt jeszcze tak jak On do nich nie przemawiał. Mógł więc wykazać swą niewinność. Ale woli milczeć.

A ja... nie mogę przyjąć najmniejszej uwagi, najlżejszego zarzutu bez tłumaczenia się.

Jezu, naucz mnie pokory!

Stacja II - Jezus bierze krzyż na ramiona

Chwalimy Cię ...

Jezus mówi: Jeśli kto chce iść za Mną, niech się zaprze samego siebie, niech co dnia bierze krzyż swój i niech Mnie naśladuje! Bo kto chce zachować swoje życie, straci je, a kto straci swe życie z mego powodu, ten je zachowa (Łk 9,23-24).

Rozumiem wartość wielkiego krzyża, lecz rzadko kiedy zdarza mi się okazja wzięcia go na siebie. Za to małych mam bardzo wiele. Wyciągnąć tylko trzeba do nich ręce, bo to są moje skarby, moja moneta, za którą kupię sobie niebo. Nie powinno się marnować tych darów Bożych. Małe cierpienia znoszone po cichu dla Boga wznoszą na wyżyny moją duszę.

Jezu, pozwól mi zrozumieć wartość małych krzyżyków. Pozwól, z miłości ku Tobie, znosić je wesoło i po cichu.

Stacja III - Jezus pierwszy raz upada pod krzyżem

Chwalimy Cię ...

Jezus spytał: "Czy możecie pić kielich, który Ja mam pić, albo przyjąć chrzest, którym Ja mam być ochrzczony?" Uczniowie odpowiedzieli Jezusowi: "Możemy". Lecz Jezus rzekł do nich: "Kielich, który Ja mam pić, pić będziecie; i chrzest, który Ja mam przyjąć, wy również przyjmiecie" (Mk 10,38-39).

Gdy ciemności mnie otaczają, gdy nie widzę przed sobą drogi, uciekam się do krzyża, a z ran Jezusowych płyną wówczas do mojej duszy promienie rozpraszające te ciemności i znów przede mną rysuje się droga jasna, wyraźna...

Pozwól mi, Jezu, zrozumieć, że z dala od Twego krzyża wszystko zamienia się w gorycz, bo tylko w krzyżu jest zbawienie, radość, życie i nadzieja nasza.

Stacja IV - Jezus spotyka na drodze krzyżowej Matkę Najświętszą

Chwalimy Cię ...

Symeon błogosławił Jezusa, Maryję i Józefa i rzekł do Maryi, Matki Jezusa: "Oto Ten przeznaczony jest na upadek i na powstanie wielu w Izraelu, i na znak, któremu sprzeciwiać się będą. A Twoją duszę miecz przeniknie, aby na jaw wyszły zamysły serc wielu" (Łk 2,34-35).

Jak cierpi Maryja? Nie płacze, nie mdleje, nie woła o pomoc, nie złorzeczy katom; stoi cicha, milcząca, modląca się, Serce Jej kona z bólu razem z konającym Sercem Jezusa, ale ból nie złamie Jej męstwa. Łączy swe cierpienia z cierpieniami swego Boskiego Syna. Cierpi z Nim za tych, którzy są spragnieni zbawienia, za grzeszników, za świat cały. Cierpiąc z Jezusem, staje się Współodkupicielką świata.

Matko, przez Twoje cierpienia, przez konanie Twego Serca uproś mi serce przepełnione miłością dla Ukrzyżowanego Pana.

Stacja V - Szymon Cyrenejczyk pomaga Jezusowi w dźwiganiu krzyża

Chwalimy Cię ...

Św. Paweł pisze: Jeden drugiego brzemiona noście i tak wypełniajcie prawo Chrystusowe (Ga 6,2).

Szymon raz w życiu spotkał Jezusa dźwigającego krzyż, jeden raz Mu pomógł. A ja?

Ciągle na swojej drodze spotykam ludzi, którym mogę przychodzić z pomocą... Przecież Pan Jezus powiedział: "Wszystko, co uczyniliście jednemu z tych braci moich najmniejszych, Mnieście uczynili", a więc każdą usługę, którą oddaję bliźniemu, żeby mu ulżyć, ułatwić życie, zrobić przyjemność, oddaję samemu Chrystusowi, uczestnicząc w dźwiganiu Jego krzyża.

Stacja VI - Weronika ociera twarz Chrystusowi Panu

Chwalimy Cię ...

Św. Paweł pisze: Miłość cierpliwa jest, łaskawa jest. Miłość nie zazdrości, nie szuka poklasku, nie unosi się pychą (...). Wszystko znosi, wszystkiemu wierzy, we wszystkim pokłada nadzieję, wszystko przetrzyma. Miłość nigdy nie ustaje (1 Kor 13,4.7-8).

Prowadzić dusze do Boga - oto ideał, dla którego mamy się poświęcić. Trzeba tylko mieć czułą miłość w sercu, uśmiech miłości na twarzy, słówko miłości na ustach, gotowość do najmniejszego choćby uczynku miłości.

Dobrocią najpewniej dusze ludzkie do Boga pociągniemy.

Stacja VII - Jezus upada po raz drugi pod ciężarem krzyża

Chwalimy Cię ...

Jezus mówi: Odwagi! To Ja jestem. Nie bójcie się! (Mt 14,27).

Jezus chce być dla mnie pocieszycielem, przyjacielem, radością moją i pokojem. On wiedział dobrze, że życie na ziemi jest nieraz ciężkie i bolesne, że trudno człowiekowi samemu dźwigać ciężar dnia.

Panie, Ty znasz moją słabość, więc daj odwagę, daj męstwo, a gdy ujrzysz, że słabnę, że siły mnie opuszczają, wyciągnij swą wszechmocną rękę i dźwignij mą duszę z upadku.

Stacja VIII - Jezus spotyka na drodze krzyżowej płączące nad Nim niewiasty

Chwalimy Cię ...

Jezus mówi: Czemu to widzisz drzazgę w oku swego brata, a belki we własnym oku nie dostrzegasz? Jak możesz mówić swemu bratu: "Bracie, pozwól, że usunę drzazgę, która jest w twoim oku", gdy sam belki w swoim oku nie widzisz? Obłudniku, wyrzuć najpierw belkę ze swego oka, a wtedy przejrzysz, ażeby usunąć drzazgę z oka swego brata (Łk 6,41-42).

Czasem człowiek zadowala się wylewaniem łez nad cierpieniem Jezusa, a zapomina o tym, że przyczyną tych cierpień są jego własne grzechy, że zatem przede wszystkim musi usunąć przyczynę męki Chrystusa, potem dopiero ją opłakiwać.

Najpotrzebniejszym aktem miłości jest żal za grzechy, bo to jest prawdziwa, nie tylko uczuciowa miłość, gdyż żal zawsze - jeżeli tylko jest prawdziwy - łączy się z mocnym postanowieniem poprawy... Jezu, błagam Cię, daj mi prawdziwy, głęboki żal za grzechy!

Stacja IX - Jezus upada po raz trzeci pod ciężarem krzyża

Chwalimy Cię ...

Prorok Izajasz pisze o Jezusie: Mąż boleści, oswojony z cierpieniem, jak ktoś, przed kim się twarze zakrywa, wzgardzony tak, iż mieliśmy Go za nic (Iz 53,3).

W tym ostatecznym poniżeniu Jezus wznosi się aktem ufności do Ojca Niebieskiego.

Im głębsze nasze upokorzenie, im bardziej odczuwamy naszą nędzę, z tym większą ufnością możemy mówić: Tobie, Panie, zaufałem, nie będę zawstydzony na wieki... "W miarę ufności waszej - mówi Apostoł - otrzymacie".

Stacja X - Zrywają szaty ze zranionego ciała Jezusa

Chwalimy Cię ...

Jezus mówi: Jeżeli ziarno pszenicy wpadłszy w ziemię nie obumrze, zostanie tylko samo, ale jeżeli obumrze, przynosi plon obfity (J 12,24).

Czy nie powinniśmy zrozumieć, że cierpienie jest dla miłości próbą, że im więcej ofiar, tym więcej miłości, że dla duszy, która kocha Jezusa Ukrzyżowanego, cierpienie rodzi szczęście...

A może należymy do tych istot płaczliwych, słabych, które nawet małą przykrość, mały ból, mały krzyżyk oblewają gorzkimi łzami; które nie potrafią znieść spokojnie trudności, jakie życie ze sobą przynosi; które uciekają przed każdym bólem, zmęczeniem, niewygodą?

Stacja XI - Jezus do krzyża przybity

Chwalimy Cię ...

Św. Paweł pisze: Razem z Chrystusem zostałem przybity do krzyża. Teraz zaś już nie ja żyję, lecz żyje we mnie Chrystus. Choć nadal prowadzę życie w ciele, jednak obecne życie moje jest życiem wiary w Syna Bożego, który umiłował mnie i samego siebie wydał za mnie (Ga 2,19-20).

Pan Jezus poświęcił dla nas swoje życie. Czy nie potrafimy dla Jezusa w bliźnich naszych poświęcić własnej wygody, własnej przyjemności, własnego upodobania?

Zawsze najpierw pamiętajcie o drugich, aby im było dobrze, wygodnie, a potem dopiero o sobie. A najlepiej o sobie zupełnie zapomnijcie. Żyjcie, jak Jezus, dla szczęścia innych.

Stacja XII - Jezus kona na krzyżu

Chwalimy Cię ...

Ukrzyżowany Jezus, świadom, że już wszystko się dokonało, rzekł: "Pragnę" (J 19,28).

Pragnienie Twoje, Jezu, musi być okropne, ale gdy żołnierz podaje Ci gąbkę napojoną octem, Ty jej nie przyjmujesz, bo Ci nie chodzi o pragnienie fizyczne. Inne pragnienie Cię dręczy, i to tak bardzo dręczy, że nie zważasz na cierpienia umęczonego ciała. Pragniesz dusz, które by Cię kochały, które by chciały żyć dla Ciebie, według Twej woli...

Czy ten jęk boleści, to Twoje: "Pragnę" - nie wzruszy mej duszy, nie wywoła w moim sercu prawdziwego dla Ciebie współczucia, które by mnie nakłoniło do tego, by żyć jedynie dla Ciebie, miłować Ciebie nade wszystko i pracować nad zdobywaniem Tobie dusz? Pracować dla dusz najgorętszą modlitwą, wypraszając im łaski, pracować ofiarą i pokutą...

Stacja XIII - Martwe ciało Jezusa na łonie Maryi

Chwalimy Cię ...

Jezus mówi: Kto pełni wolę Ojca mojego, który jest w niebie, ten jest Mi bratem, siostrą i matką (Mt 12,50).

Coś Ty, Maryjo, musiała wycierpieć, gdy Ci zabrali ciało Twego Boskiego Syna, które po zdjęciu z krzyża spoczywało na Twoim łonie!

Im bardziej sama cierpi, tym bardziej chce być Pocieszycielką wszystkich strapionych dzieci Ewy...

Maryjo, od Ciebie chcę się nauczyć reagować na własne cierpienia współczuciem dla cierpień innych i - tak jak Ty - szukać pociechy dla siebie w niesieniu pociechy bliźnim!

Stacja XIV - Jezus do grobu złożony

Chwalimy Cię ...

Św. Paweł pisze: Pan mi powiedział: "Wystarczy ci mojej łaski. Moc bowiem w słabości się doskonali". Najchętniej więc będę się chlubił z moich słabości, aby zamieszkała we mnie moc Chrystusa. (...) Albowiem ilekroć niedomagam, tylekroć jestem mocny (2 Kor 12,9-10).

Bądźcie wytrwali, wytrwałość na pewno da wam zwycięstwo. Nigdy nie poddawajcie się zniechęceniu.

Choćbyś nawet co dzień i sto razy upadał - nic to, bylebyś sto razy powstawał i ochoczo, ufnie dalej szedł. Co dzień zaczynaj od nowa. Nie ma potrzeby, byś widział postęp, ale musisz mieć dobrą wolę - to niech ci wystarczy.

Z dobrą wolą, ufnie, wytrwale naprzód, ku niebu. Wytrwałością zdobędziesz Serce Boże na pewno!



(c) 1999-2010 Serwis Internetowy Sióstr Urszulanek