strona głównakalendarium-j.angielskiWspólnoty we Włoszechkalendarium-j.hiszpańskistrona wspólnot francuskichWspólnoty w Tanzanii /w języku suahili/Ursuliinsisaret (Finlandia)kalendarium-j.rosyjskiBrasilkalendarium-j.niemieckibrak strony
ZAŁOŻYCIELKA ZGROMADZENIE AKTUALNOŚCI

1002 Warszawska Drużyna Harcerek "Brzezina" im. Św. Urszuli Ledóchowskiej



Nasza drużyna utrzymywała kontakt z Siostrami z Lipnicy, dwa razy byłyśmy tam na biwakach, które wspaniale wspominamy. To właśnie dzięki pierwszemu z wyjazdów naszą patronką jest dzisiaj Św. Urszula. Jest to naprawdę ciekawa historia, opublikowałyśmy ją nawet na naszej stronie internetowej. Niestety, mamy teraz problemy z serwerem (nasza harcerka-informatyczka pracuje nad tym), ale strona powinna działać pod adresem: www.brzezina.end.pl

Niżej załączam tę opowieść.

Byłyśmy i jesteśmy nadal zachwycone ciepłem, z jakim byłyśmy tam przyjęte i goszczone. Spotkałyśmy się z wielką radością i serdecznością. Od tamtego czasu jesteśmy urzeczone postacią Urszuli, od razu zaczęłyśmy starać się, aby to właśnie ona została naszą patronką. W ZHR są specjalne wymagania, jakie musi spełnić drużyna, aby mogła zdobyć patronkę. Nam się udało i od września 2002 roku nosimy imię św. Urszuli Ledóchowskiej). Również podczas okresu zdobywania patronki byłyśmy u Sióstr na Wiślanej. Bawiłyśmy się z dziećmi w przedszkolu, a potem mogłyśmy posłuchać opowieści o Urszuli.

Bardzo żałuję, ze w tym roku nie udało nam się wybrać do Lipnicy. Wiele harcerek jeszcze nigdy tam nie było, ponieważ skład drużyny trochę "odmłodniał". Obecnie jest nas 17: najmłodsze mają 11 lat, a najstarsze 17. Ja jestem jedną z najmłodszych drużynowych, mam 18 lat, prowadzę drużynę od stycznia 2003 roku. Działamy przy parafii Św. Wyznawców na ul. Gwiaździstej w Warszawie. Dziewczynki mieszkają na dwóch okolicznych osiedlach: Potok i Ruda.

Drużynowa Aleksandra Pilaszek


Jak św. Urszula została naszą Patronką...

W maju 2000 roku wybrałyśmy się całą drużyną na biwak do Lipnicy k. Poznania. Znajduje się tam klasztor sióstr urszulanek, z którymi była związana nasza kandydatka na patronkę - Marzena Pollakówna. Chciałyśmy zdobyć jak najwięcej informacji, posłuchać historii oraz spotkać osoby, które ją znały. Odwiedziłyśmy też grób Marzeny. Właśnie w Lipnicy, wśród swoich przyjaciół - sióstr urszulanek, spędziła ostatnie lata życia. Z jej zapisków wynikało, że siostry są bardzo pomocne, miłe, uśmiechnięte. Już od przyjazdu mogłyśmy odczuć wielką gościnność i ciepło, z jakim zostałyśmy przyjęte w Lipnicy. Od samego początku zaczęłyśmy zdobywać informacje o Marzenie. Jednak miałyśmy wiele różnych wątpliwości, czy to właśnie ona ma zostać naszą patronką. Prowadziłyśmy rozmowy na ten temat, zastanawiałyśmy się... i ciągle nam czegoś brakowało.

Drugiego dnia pobytu zostałyśmy zaproszone przez siostrę przełożoną na spotkanie. Opowiedziała nam wiele o Zgromadzeniu Sióstr Urszulanek Szarych, o ich działalności, a przede wszystkim o założycielce - matce Urszuli Ledóchowskiej. Słuchałyśmy w skupieniu wspaniałych opowiadań, oglądałyśmy zdjęcia. Byłyśmy naprawdę zachwycone postawą sióstr - zawsze uśmiechniętych i ogromnie przyjaznych.

Tego samego wieczoru odbył się kominek. Dzisiaj już nikt nie pamięta, kto zaczął rozmowę, ale faktem jest to, że każda z nas, po kolei, nieśmiało mówiła o kandydatce na patronkę... Nikt nie miał wątpliwości, że za chwilę padnie imię Urszula... I tak się stało. Chciałyśmy, żeby patronką naszej drużyny została Założycielka Sióstr Urszulanek - Urszula Ledóchowska. Właściwie zawdzięczamy ten wybór siostrom, które zrobiły na nas niesamowite wrażenie. Przede wszystkim swoją ogromną radością, z którą pełniła swoją służbę. Urszulanki zajmują się głównie opieką nad dziećmi i młodzieżą. Siostry potrafią grać z nimi w piłkę, śpiewać, a przy tym wiele ich uczą, szczególnie miłości... Ich założycielka była wspaniałą osobą. Każdy, kto miał z nią kontakt, zapamiętywał jej niezwykłą dobroć, uśmiech, z którym całym życiem służyła Bogu i bliźnim. To wszystko mogłyśmy wyczytać w wielu książkach, które następnego dnia pożyczyłyśmy od sióstr oraz z ich licznych opowiadań. Już żadna z nas nie miała wątpliwości - Urszula będzie naszą patronką, osobą, z której chcemy brać przykład, która jest nam bliska. Pojechałyśmy do Lipnicy po informacje o Marzenie, a wyjechałyśmy z zamiarem zdobywania innej patronki, jednak gdyby nie Marzena, mogłybyśmy nigdy nie spotkać sióstr urszulanek.

Teraz co roku, w maju, staramy się odwiedzać je w Lipnicy. Siostry przyjmują nas wspaniale. Od września 2002 roku 1002 WDH-ek Brzezina przyjęła imię Urszuli Ledóchowskiej.




Ola Pilaszek



(c) 1999-2010 Serwis Internetowy Sióstr Urszulanek